Jak pasienie zmienia…

Długo myślałam nad tytułem tego wpisu i nad tym, kiedy w końcu do niego zasiąść. Pomysł wykiełkował dawno temu, ale brakowało mi tego impulsu, żeby zacząć. W końcu sam trening z owcami mnie natchnął ;) Ten wpis jest tak zatytułowany przewrotnie, bo nie chodzi o żadne zmiany u psów. Ten temat też będzie tutaj podjęty, ale przede wszystkim chodzi o to, jak zmieniła się moja świadomość, spojrzenie na treningi/życie z psem i jak pasterstwo zrewolucjonizowało moje kynologiczne priorytety.Czytaj dalej »